Zaginiony 61-latek odnaleziony w lesie po dramatycznej nocy

Rankiem 5 marca 2026 roku do Komendy Powiatowej Policji w Łasku wpłynęło zgłoszenie alarmujące o zaginięciu 61-letniego mieszkańca gminy Sędziejowice. Mężczyzna, który dzień wcześniej około godziny 13:00 opuścił swój dom, nie powrócił na noc, co wzbudziło niepokój jego bliskich. W związku z tym wszczęto intensywne poszukiwania.

Rozpoczęcie akcji poszukiwawczej

W odpowiedzi na zgłoszenie, Komendant Powiatowy Policji w Łasku natychmiast podjął decyzję o ogłoszeniu alarmu, angażując do działań całą jednostkę policji. Do akcji dołączyli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej oraz ochotnicy z lokalnych jednostek OSP w Żaglinach, Sobiepanach, Brzeskach i Sędziejowicach. Wspólnie z policjantami wykorzystali różne środki, w tym policyjny śmigłowiec i quady, aby zwiększyć efektywność poszukiwań.

Intensywne działania w terenie

Wspólne działania służb skupiły się na przeczesywaniu terenów leśnych, dróg gruntowych oraz opuszczonych budynków. Przeszukiwano także pobliskie stawy i gęste zarośla, a lokalni mieszkańcy byli przepytywani w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji dotyczących zaginionego. Determinacja i współpraca wszystkich zaangażowanych były kluczowe w tym procesie.

Odnalezienie zaginionego

Około godziny 12:40, w głębi lasu, strażak z Ochotniczej Straży Pożarnej natrafił na zaginionego mężczyznę. Okazało się, że spędził on noc na łonie natury, co spowodowało jego wyziębienie. Z jego relacji wynikało, że był bezradny w obliczu nocy spędzonej w tak trudnych warunkach.

Pomoc medyczna i zakończenie akcji

Na miejsce szybko przybył zespół ratownictwa medycznego. Ze względu na poważną hiperglikemię, mężczyznę natychmiast przewieziono do szpitala, gdzie otrzymał niezbędną pomoc. Cała akcja zakończyła się sukcesem dzięki szybkiej reakcji służb ratunkowych i wspólnej pracy wielu zaangażowanych osób. Dzięki ich wysiłkom, 61-latek został uratowany w odpowiednim czasie, co mogło być kluczowe dla jego zdrowia, a nawet życia.

Źródło: facebook.com/kpp.lask