Mundurowi z Zduńskiej Woli znaleźli się w centrum dramatycznego pościgu za kierowcą, który zdecydował się nie zatrzymać na wymaganej kontroli drogowej, będąc pod wpływem alkoholu. Sytuacja nasiliła się do tego stopnia, że stróże prawa byli zmuszeni skorzystać ze swoich służbowych broni palnych, oddając kilka strzałów mających na celu przestraszenie oraz unieruchomienie pojazdu poprzez uszkodzenie opon – relacjonuje rzecznik prasowy miejscowej komendy policji dla portalu Interia.
Cała sytuacja miała miejsce w środowy wieczór, po godzinie 20:00. Funkcjonariusze drogówki podjęli próbę zatrzymania do kontroli niebezpiecznie pędzącego Volkswagena na drodze prowadzącej przez małą miejscowość Czechy, znajdującą się w pobliżu Zduńskiej Woli na terenie województwa łódzkiego. Kierujący nie reagował jednak na wezwania policji i podjął decyzję o ucieczce, co rozpoczęło intensywny pościg.
Nietrzeźwy mężczyzna na siłę próbował przedrzeć się przez ruch uliczny w kierunku Zduńskiej Woli, nie zważając na żadne zasady bezpieczeństwa. Pędził zarówno po jezdni, jak i chodniku, narażając na poważne niebezpieczeństwo życie innych kierowców oraz przechodniów – opisuje dramatyczne wydarzenia rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli, młodszy aspirant Katarzyna Biniaszczyk.